Dziecięca wiara w Świętego Mikołaja – ważna decyzja rodzica

Święty Mikołaj jest tajemnicą w nieskończonym świecie dziecięcej wyobraźni. Czy pozbawiać dziecko uroku istnienia największego, legendarnego bohatera Świąt Bożego Narodzenia? Czym się kierować w podjęciu tak ważnej decyzji, jaką jest prawda i brak zawodu a czerpanie szczęścia z krainy magii?

Święta Bożego Narodzenia bez Świętego Mikołaja wydają się być obdarte z całego uroku i atmosfery wyczekiwania. Dzieci przez cały rok dostają prezenty od swoich rodziców z okazji urodzin, imienin i tym podobne, natomiast czas Bożego Narodzenia to okres, którym z utęsknieniem czeka się na prezent od tajemniczego przyjaciela wszystkich dzieci. To ktoś z zewnątrz, ktoś kto daje wymarzony upominek, nie tylko za dobre zachowanie, ale przede wszystkim z powodu bezwarunkowej miłości i sympatii do wszystkich dzieci na całym świecie. Taka jest dziecięca wiara, która motywuje do bycia dobrym, pomocnym dla innych. Okres przedświąteczny pobudza wyobraźnię, pozwala skupić się na swoich potrzebach i pragnieniach. Wpływa więc na rozwój nie tylko intelektualny, ale i emocjonalny. Poprzez wysyłanie listów do Świętego Mikołaja dzieci uczą się poprawnie pisać, układać zdania w logiczną całość i spójny tekst. Siwobrody jest także głównym tematem przedświątecznych zajęć plastycznych, wizerunkiem na kartkach z życzeniami. Jego postać jest więc obecna w szkole i w domu. Gdy pozbawimy jego niezwykłe oblicze prawdziwości istnienia, wiele z tych czynności i wigilijnych zwyczajów może zupełnie stracić sens. Bo po co rysować na świątecznej laurce wizerunek kogoś kto nie istnieje, czekać i starać się dla kogoś kogo nie ma?

Z drugiej jednak strony dziecko, które wierzy w Świętego Mikołaja, w którymś momencie zderzy się z rzeczywistymi faktami, które brutalnie zmienią obraz całych świąt. Może to być przykre przeżycie, trudna i niejasna do zaakceptowania prawda, której nie przekazali rodzice. Po co więc ufać rodzicom, nauczycielom, którzy tak bardzo mnie oszukali? Żal i gorycz po stracie czegoś ważnego, elementu tradycji może się okazać zbyt destrukcyjne dla młodego człowieka. Jaką zatem podjąć decyzję? Odpowiedź na to pytanie wbrew pozorom nie jest taka trudna, jakby się mogło wydawać. Otóż niewyobrażalnie przykry jest fakt, że dzieci miałyby zapomnieć o dzieciństwie z Mikołajem z powodu zawodu, jaki je z pewnością dotknie. Na wszystko jest odpowiedni czas. Każdy etap życia dziecka powinien być kontrolowany przez rodziców, którzy muszą udzielać mądrych wskazówek przy wprowadzaniu dziecka w świat i prawa nim rządzące. To oni są w głównej mierze odpowiedzialni za postrzeganie przez dziecka świata, za obecność i znaczenie w jego życiu bajki, czarów i magii. Od najmłodszych lat muszą uczyć swoją pociechę odróżniania fikcji od realności, ponieważ w przeciwnym razie, wszędzie na całym świecie dochodziłoby do strasznych wypadków z udziałem dzieci. Dzieci, które uwierzyły, że można latać, mieszkać pod wodą jak syreny, że wszystkie zwierzęta są łagodne i przyjazne i tym podobne historie. To nic innego jak przyzwyczajanie swoich dzieci do pewnych rozczarowań, przedstawianie faktów, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa, naukę samodzielności i logicznego myślenia. Dziecko nie zrezygnuje z ulubionej bajki, gdy dowie się, że jej bohater nie jest prawdziwy, nie mieszka w domku z piernika, czy kwiecie tulipana. Pogodzi się z tym faktem i będzie cieszyć z oglądania bajki, mimo że jest to świat nieprawdziwy a jego bajkowi przyjaciele nigdy nie istnieli i istnieć nigdy nie będą. Rodzice często więc nawet nie wiedzą, że już od dawna przygotowują swoja latorośl na spotkanie z kolejnym z rozczarowań, jakich może być w życiu wiele. I świat małego dziecka nie zawali się od tego i tylko od rodzica będzie zależeć, czy święta rzeczywiście stracą moc, czy będzie można się z nich cieszyć pomimo braku siwobrodego dobrodzieja. Coraz mniej dzieci wierzy w istnienie Świętego Mikołaja. Dziecko styka się z tą bolesną prawdą, jaką jest jego fikcyjna postać, w najwcześniejszych latach szkoły. To oznacza, że nie ma już za wielu Świąt, w których dziecko będzie przekonane o jego przybyciu i wręczeniu prezentów. I ten czas należy jak najlepiej wykorzystać. Kiedy pojawią się pierwsze wątpliwości można stopniowo podawać dziecku różne informacje. W przyszłości może mieć żal do rodzica, który usilnie próbował go okłamać. Jeśli sześciolatek kwestionuje istnienie Mikołaja, nie przekonujmy go na siłę, że się myli. To oznacza, że rozwija się, wzbogaca zasób wiedzy o świecie, rośnie jego intelekt. Nie można wprowadzać w błąd bystrego umysłu. Dziecku można opowiedzieć ciekawą legendę o świętym Mikołaju, bo przecież można wierzyć w istnienie dobrego, rozdającego prezenty człowieka, który ponad wszystko kochał dzieci. Wszyscy ludzie podziwiali jego miłość i dobro, więc zapragnęli go naśladować.

Zobacz ciekawe pomysły na prezent dla dzieci. Kup swojemu dziecku kinkiet z kształcie pieska lub ulubionego bohatera!

Od tej chwili możemy sami bawić się z dzieckiem w takiego świętego Mikołaja i sprawiać radość swoim bliskim przez własnoręcznie wykonane upominki. Czas spędzony z rodzicem jest nie zastąpiony.